Przejdź do treści

Krótka odpowiedź

Koszt finansowania ocenia się, zestawiając całkowity koszt w złotych z korzyścią, jaką finansowanie ma przynieść, i z kosztem realnie dostępnej alternatywy – także tej, by nie robić nic. Finansowanie jest uzasadnione, gdy nadwyżka korzyści nad kosztem utrzymuje się również w scenariuszu opóźnienia, a warunki umowy nie przenoszą na firmę ryzyka, którego nie udźwignie.

Najpierw rzetelna liczba

Ocena zaczyna się od kosztu całkowitego, a nie od oprocentowania z nagłówka oferty. Do odsetek trzeba doliczyć prowizje, wycenę, koszty prawne, notarialne i sądowe oraz podatek, jeśli występuje, a całość odnieść do kwoty, którą firma faktycznie otrzyma, i do czasu korzystania z pieniędzy. Metodę krok po kroku opisujemy w artykule jak policzyć całkowity koszt finansowania.

Taka liczba pozwala porównać oferty między sobą. Nie mówi jednak, czy którakolwiek z nich ma dla firmy sens. Do tego potrzebne są trzy kolejne pytania.

Pytanie pierwsze: co finansowanie daje firmie

Każda pożyczka powinna mieć konkretny cel, którego wartość da się oszacować w złotych. Może to być:

  • zysk z transakcji – marża z kontraktu, który bez finansowania nie zostałby zrealizowany,
  • uniknięta strata – egzekucja, utrata kontraktu, kary za opóźnienie, odsetki od zaległości publicznoprawnych,
  • okazja cenowa – zakup gruntu lub zapasów poniżej ceny rynkowej,
  • czas – przyspieszenie projektu, które przekłada się na wcześniejsze przychody.

Jeżeli korzyści nie da się nazwać ani oszacować, to sygnał ostrzegawczy niezależnie od ceny. Finansowanie bez jasnego celu najczęściej odsuwa problem w czasie, zwiększając go o koszt długu.

Ważny jest też moment, w którym korzyść się pojawi. Koszt finansowania firma ponosi na pewno i w znanych terminach, a korzyść często przychodzi później i z pewnym prawdopodobieństwem. Jeżeli zysk z transakcji wpłynie dopiero po terminie spłaty, trzeba wskazać, z czego firma odda pieniądze w międzyczasie – inaczej opłacalny projekt może zakończyć się problemem z płynnością.

Pytanie drugie: co się stanie, gdy plan się przesunie

Rachunek dla scenariusza bazowego zawsze wygląda dobrze. Dopiero test pesymistyczny pokazuje, ile marginesu bezpieczeństwa ma firma.

Przykład ilustracyjny

Założenia: spółka bierze pożyczkę 800 000 zł na 9 miesięcy, żeby zrealizować kontrakt z oczekiwanym zyskiem 250 000 zł. Oprocentowanie 1% miesięcznie, prowizja 2% (16 000 zł), wycena i koszty zabezpieczenia 8 000 zł. Przedłużenie o 3 miesiące kosztuje dodatkowo 1% kwoty.

ScenariuszZysk minus koszt
Bazowy: zysk 250 000 zł, koszt 96 000 zł154 000 zł
Opóźnienie o 3 miesiące: koszt rośnie do 128 000 zł122 000 zł
Opóźnienie i zysk niższy o 150 000 zł−28 000 zł

Samo opóźnienie nie przekreśla sensu transakcji. Połączenie opóźnienia z niższą marżą sprawia, że firma dopłaca do finansowania. Decyzja powinna uwzględniać, jak prawdopodobny jest ten trzeci wariant.

Liczby przyjęte wyłącznie do obliczeń – to nie jest oferta ani typowe warunki.

W teście warto zmieniać po jednym założeniu: termin spłaty, wartość korzyści, a przy zmiennym oprocentowaniu – poziom stopy. Taki rachunek pokazuje, które założenie jest krytyczne i na czym skupić negocjacje lub zabezpieczenie planu.

Pytanie trzecie: z czym porównujesz

Najczęstszy błąd to porównywanie oferty private debt z kredytem bankowym, którego firma w danym momencie nie może dostać – bo bank odmówił, procedura trwa zbyt długo albo projekt nie mieści się w jego polityce. Punktem odniesienia powinna być alternatywa realnie dostępna w potrzebnym terminie:

  • inne finansowanie dostępne na czas, wraz z jego kosztem całkowitym,
  • kapitał od wspólników lub inwestora – z kosztem w postaci oddanych udziałów i kontroli,
  • sprzedaż aktywa lub rezygnacja z części projektu,
  • scenariusz "nic nie robimy" – z jego stratami.

Koszty, których nie widać w cenie

Ocena kosztu obejmuje też warunki niefinansowe. Dwie oferty o tym samym koszcie całkowitym mogą różnić się zakresem zabezpieczeń, kowenantami, elastycznością przy przedłużeniu czy skutkami naruszeń. Szersze zabezpieczenia i sztywniejsze zobowiązania to cena płacona ryzykiem, a nie gotówką – i trzeba ją świadomie uwzględnić.

Dotyczy to zwłaszcza zabezpieczeń osobistych. Poręczenie właściciela czy hipoteka na jego prywatnej nieruchomości nie zmieniają kosztu w złotych, ale przenoszą ryzyko projektu na majątek rodziny. Przy porównaniu ofert warto więc zestawić nie tylko liczby, lecz także to, kto i czym odpowiada, jeśli plan się nie powiedzie.

Uwaga

Wysoki koszt nie zastąpi brakującego źródła spłaty. Jeśli firma nie potrafi wskazać, z czego odda pieniądze, finansowanie zwiększa ryzyko utraty zabezpieczenia niezależnie od tego, jak korzystna jest cena.

Krótka lista kontrolna przed decyzją

  • Czy znam koszt całkowity w złotych i w skali roku, a nie tylko oprocentowanie?
  • Czy umiem nazwać korzyść i oszacować jej wartość?
  • Czy nadwyżka korzyści nad kosztem utrzymuje się przy opóźnieniu o kilka miesięcy?
  • Czy porównuję ofertę z alternatywą dostępną w tym samym terminie?
  • Czy znam koszt wcześniejszej spłaty i przedłużenia?
  • Czy warunki niefinansowe – zabezpieczenia, kowenanty, przypadki naruszenia – są dla firmy do przyjęcia?

Jeżeli na każde z tych pytań firma ma odpowiedź popartą liczbami, decyzja o finansowaniu jest świadoma – niezależnie od tego, czy kończy się podpisaniem umowy, czy rezygnacją. Jeśli koszt wydaje się zbyt wysoki, kolejnym krokiem jest rozmowa o warunkach, którą opisujemy w artykule jak negocjować warunki finansowania.

Pytania i odpowiedzi

  • Nie. Jeżeli finansowanie pozwala zrealizować transakcję o wartości wielokrotnie wyższej niż jego koszt albo uniknąć większej straty, może być racjonalne mimo wysokiej ceny. Kluczowe jest, by korzyść była realna i odporna na opóźnienia.

  • Z alternatywami dostępnymi w tym samym terminie: inną ofertą finansowania, kapitałem od wspólników lub inwestora, sprzedażą aktywa albo skutkami rezygnacji z transakcji.

  • Co najmniej trzy: bazowy, z opóźnieniem spłaty o kilka miesięcy oraz z niższą korzyścią. To wystarczy, by zobaczyć, które założenie jest krytyczne.

  • Tak. Szerokie zabezpieczenia i restrykcyjne kowenanty nie zwiększają kosztu w złotych, ale zwiększają ryzyko firmy i właścicieli. To element ceny, który trzeba ocenić razem z kosztem.

Sprawdź, czy private debt pasuje do Twojej firmy

Wstępna kwalifikacja jest bezpłatna i niezobowiązująca. Odpowiadamy następnego dnia roboczego.