Przejdź do treści

Krótka odpowiedź

Firmy budowlane najczęściej potrzebują finansowania na realizację konkretnego kontraktu, utrzymanie płynności między fakturami, zakup lub najem sprzętu i zaplecza, albo jako uzupełnienie zabezpieczenia posiadaną nieruchomością.

Skąd w firmie budowlanej bierze się luka kapitałowa

Wykonawca robót budowlanych finansuje inwestora. Materiały, sprzęt, wynagrodzenia i podwykonawców opłaca na bieżąco, a pieniądze za wykonany etap dostaje dopiero po odbiorze, wystawieniu faktury i upływie terminu płatności. Im większy kontrakt, tym większa kwota, którą firma musi wyłożyć z góry.

  • Start kontraktu – mobilizacja placu budowy, zakup materiałów, zaliczki dla podwykonawców przed pierwszą fakturą.
  • Zatrzymane pieniądze – kaucje gwarancyjne potrącane z faktur, które wracają dopiero po okresie gwarancji.
  • Zatory płatnicze – inwestor lub generalny wykonawca płaci później, niż przewiduje umowa.
  • Park maszynowy i zaplecze – zakup sprzętu zamiast kosztownego wynajmu przy rosnącym portfelu zleceń.
  • Wiele kontraktów naraz – firma, która rośnie, angażuje kapitał w kilka budów jednocześnie.

Jakie zabezpieczenia sprawdzają się w budownictwie

Majątek firmy wykonawczej jest w dużej części ruchomy i zużywa się szybko, dlatego podstawą zabezpieczenia jest najczęściej nieruchomość: baza sprzętowa, plac składowy, biurowiec firmy albo nieruchomość właściciela lub członka rodziny. Obok niej mogą wystąpić zabezpieczenia uzupełniające:

  • przelew wierzytelności z konkretnego kontraktu – wynagrodzenie od inwestora trafia w pierwszej kolejności na spłatę;
  • zastaw na maszynach o indywidualnych numerach seryjnych;
  • poręczenie właściciela lub spółki powiązanej.

W praktyce dobrze sprawdza się połączenie: hipoteka daje finansującemu bezpieczeństwo, a przelew wierzytelności z kontraktu wiąże spłatę z konkretnym źródłem pieniędzy. Dzięki temu finansowanie można dopasować do harmonogramu fakturowania i spłacać w miarę wpływów od inwestora, zamiast obciążać firmę stałymi ratami niezależnymi od postępu robót.

Sama umowa z inwestorem, nawet z renomowanym zamawiającym, rzadko wystarcza – jej wartość zależy od tego, czy wykonawca zdoła ją zrealizować bez kar i sporów.

Ryzyka typowe dla firm wykonawczych

  • Stała cena przy zmiennych kosztach – wzrost cen materiałów, energii czy robocizny w trakcie kontraktu obniża marżę, jeśli umowa nie przewiduje waloryzacji.
  • Kary umowne i opóźnienia – poślizg wynikający z pogody, dostaw czy podwykonawców potrafi zjeść zysk z całego zlecenia.
  • Koncentracja – jeden duży inwestor lub jeden generalny wykonawca to jedno źródło ryzyka niewypłacalności.
  • Spory przy odbiorach – kwestionowanie jakości robót wstrzymuje fakturowanie i płatności.
  • Sezonowość – zimą część robót zwalnia, a koszty stałe firmy pozostają.

Finansujący nie oczekuje, że firma budowlana wyeliminuje te ryzyka, tylko że będzie je znała i potrafiła wskazać, jak je ogranicza – klauzulami w umowach, rezerwą w kosztorysie czy dywersyfikacją zleceniodawców.

Na co patrzy finansujący przy ocenie firmy budowlanej

Finansujący chce zrozumieć, z czego firma spłaci zobowiązanie, i ocenia to przez pryzmat jej kontraktów. Najważniejsze są: portfel podpisanych zleceń wraz z harmonogramem fakturowania, wiarygodność zamawiających, marże na realizowanych budowach, historia ukończonych inwestycji i referencje, a także struktura należności – ile pieniędzy czeka na zapłatę i od jak dawna. Znaczenie ma też to, czy firma pracuje jako generalny wykonawca, czy jako podwykonawca, bo od tego zależy jej pozycja w łańcuchu płatności.

Rozmowę bardzo ułatwia proste zestawienie kontraktów: wartość każdego z nich, stopień zaawansowania, kwota już zafakturowana i pozostała do zafakturowania oraz terminy płatności. Taki dokument w kilka minut pokazuje skalę działalności i przewidywane wpływy, a przy okazji wyjaśnia, skąd bierze się zapotrzebowanie na kapitał.

Pytania i odpowiedzi

  • Może. W firmach wykonawczych często zabezpiecza się finansowanie na prywatnej nieruchomości właściciela lub wspólnika, bo sam kontrakt i sprzęt rzadko wystarczają.

  • Może być jednym z elementów oceny, bo to należność, która wróci do firmy. Ponieważ jej wypłata następuje dopiero po okresie gwarancji i zależy od braku wad, finansujący traktuje ją ostrożnie i łączy z innym zabezpieczeniem.

  • Tak. U podwykonawcy większe znaczenie ma kondycja i terminowość płatnicza generalnego wykonawcy, bo to od niego zależą wpływy. U generalnego wykonawcy – wiarygodność inwestora i kontrola nad podwykonawcami.

  • Nie. Sezonowość budownictwa jest znana i uwzględnia się ją w harmonogramie spłaty – ważne, by firma pokazała, jak pokrywa koszty stałe w miesiącach z mniejszą liczbą robót.

Sprawdź, czy private debt pasuje do Twojej firmy

Wstępna kwalifikacja jest bezpłatna i niezobowiązująca. Odpowiadamy następnego dnia roboczego.