Przejdź do treści

Krótka odpowiedź

Przedsprzedaż to sprzedaż lokali na podstawie umów zawartych przed zakończeniem budowy. Dla finansujących jest dowodem, że projekt ma popyt po zakładanych cenach, dlatego banki często uzależniają uruchomienie lub wypłatę kredytu budowlanego od osiągnięcia określonego poziomu sprzedaży. Wpłaty nabywców nie stają się jednak od razu gotówką dewelopera, a każdy lokal sprzedany za wcześnie i za tanio obniża marżę, która chroni wszystkich finansujących.

Dlaczego finansujący patrzą na przedsprzedaż

Największą niewiadomą projektu deweloperskiego jest przychód: czy lokale sprzedadzą się w zakładanym czasie i po zakładanych cenach. Przedsprzedaż zamienia tę niewiadomą w dane. Dla finansującego ma trzy znaczenia:

  • Potwierdzenie popytu i cen – zawarte umowy są lepszym dowodem niż analiza rynku, bo pokazują, że klienci płacą zakładane kwoty za ten konkretny produkt.
  • Źródło spłaty – część przychodu jest już zakontraktowana, więc ryzyko, że dług nie zostanie spłacony ze sprzedaży, maleje.
  • Współfinansowanie budowy – wpłaty nabywców, wypłacane etapami z rachunku powierniczego, zmniejszają kwotę, którą muszą pokryć kredyt i wkład własny.

Dlatego warunek osiągnięcia określonego poziomu przedsprzedaży często pojawia się w umowach kredytu budowlanego – jako warunek uruchomienia albo wypłaty kolejnych transz. Jego wysokość jest ustalana indywidualnie przez bank i zależy od projektu, rynku i doświadczenia dewelopera.

Finansujący pozabankowy rzadko stawia sztywny próg, ale przedsprzedaż i tak wpływa na jego ocenę. Projekt, w którym część lokali jest już zakontraktowana, łatwiej obronić w scenariuszu ostrożnym, bo mniejsza część przychodu zależy od przyszłego rynku. Przekłada się to na kwotę, którą można bezpiecznie pożyczyć, i na okres, na jaki finansujący jest gotów się zaangażować.

Co liczy się jako przedsprzedaż

Nie każda deklaracja klienta ma tę samą wagę. Finansujący rozróżnia zwykle:

  • umowy deweloperskie zawarte w formie aktu notarialnego, z wpłatami na rachunek powierniczy – najsilniejszy dowód,
  • umowy rezerwacyjne – ustawa o ochronie praw nabywcy reguluje je odrębnie i ogranicza wysokość opłaty rezerwacyjnej, więc nie dają takiej pewności jak umowa deweloperska,
  • listy zainteresowanych i deklaracje – pomocne w analizie popytu, ale zwykle nieliczone do progu banku.

Liczy się też struktura sprzedaży: kilka umów z jednym inwestorem kupującym hurtowo z rabatem to co innego niż wiele umów z nabywcami indywidualnymi. Finansujący sprawdzi, czy ceny w umowach odpowiadają cennikowi i założeniom budżetu oraz czy nabywcy mają realną zdolność zapłaty kolejnych transz. Mechanikę wypłat z rachunku opisujemy w artykule rachunek powierniczy a finansowanie dewelopera.

Pułapki przedsprzedaży: tempo, cena i koszty

Presja na szybkie osiągnięcie progu bankowego może skłaniać do decyzji, które później obciążają projekt:

  • Za niskie ceny na starcie – lokale sprzedane z dużym rabatem, by „dobić” do progu, trwale obniżają przychód i marżę.
  • Stała cena przy rosnących kosztach – umowa deweloperska zwykle ustala cenę z góry. Jeżeli koszty budowy wzrosną, deweloper nie przeniesie ich na nabywców, którzy już kupili. Im wcześniej i więcej sprzedano, tym mocniej wzrost kosztów uderza w marżę.
  • Zobowiązania wobec nabywców – terminy przeniesienia własności i standard wykończenia zapisane w umowach. Opóźnienie może rodzić roszczenia nabywców i prawo odstąpienia od umowy w przypadkach przewidzianych w ustawie.

Polityka cenowa jako element planu finansowania

Rozsądnym podejściem jest zaplanowanie sprzedaży w pulach: pierwsza, mniejsza część lokali po cenach otwarcia, które budują tempo i pozwalają osiągnąć wymagany poziom, kolejne – po cenach rosnących wraz z postępem budowy. Taki plan warto pokazać finansującemu razem z budżetem, bo tłumaczy, skąd biorą się zakładane przychody i jak deweloper zamierza chronić marżę. Pomaga też unikać pokusy wyprzedaży, gdy termin warunku banku się zbliża.

Uwaga

Gdy przedsprzedaż rośnie wolniej niż wymaga bank, rozwiązaniem nie musi być obniżka cen. Krótkie finansowanie pomostowe może dać czas na sprzedaż po cenach z budżetu – pod warunkiem, że jego koszt jest niższy niż utracona marża i że harmonogram sprzedaży jest realny. Przykład pomostu między etapami inwestycji pokazuje scenariusz finansowania pomostowego projektu deweloperskiego.

Spłata długu z każdego sprzedanego lokalu

Gdy finansujący ma hipotekę na nieruchomości projektu, każdy lokal przenoszony na nabywcę musi zostać zwolniony z tego obciążenia. W zamian finansujący otrzymuje część ceny – tzw. cenę zwolnienia (ang. release price). Zwykle ustala się ją powyżej proporcjonalnego udziału lokalu w długu, tak aby dług był spłacony, zanim sprzedane zostaną wszystkie lokale – ostatnie, najtrudniejsze do sprzedania, nie obciążają już finansującego.

Przykład ilustracyjny

Pożyczka 6 mln zł zabezpieczona hipoteką na budynku z lokalami o łącznej wartości sprzedażowej 24 mln zł. Przyjęto cenę zwolnienia równą 125% proporcjonalnego udziału lokalu w długu.

PozycjaKwota
Dług zabezpieczony na lokalach6 000 000 zł
Łączna wartość sprzedażowa lokali24 000 000 zł
Udział proporcjonalny (6 / 24)25% ceny
Cena zwolnienia (125% udziału)31,25% ceny
Spłata przy sprzedaży lokalu za 600 000 zł187 500 zł
Dług spłacony po sprzedaży lokali o wartości19 200 000 zł

Pożyczka zostaje spłacona po sprzedaży 80% wartości lokali. Pozostałe 20% to bufor dla finansującego – i czas dla dewelopera, który ostatnie lokale sprzedaje już bez obciążenia tym długiem.

Liczby przyjęte wyłącznie do obliczeń – to nie jest oferta ani typowe warunki.

Przy kilku finansujących podział ceny każdego lokalu między nich zapisuje się w umowie międzywierzycielskiej. Warto sprawdzić, czy procedura zgód na zwolnienie lokali jest na tyle sprawna, by nie opóźniać aktów przeniesienia własności – bo od nich zależą wypłaty środków nabywców.

Pytania i odpowiedzi

  • Nie ma jednej wartości – bank ustala próg indywidualnie dla projektu, biorąc pod uwagę rynek, wielkość inwestycji i doświadczenie dewelopera. Próg i sposób jego liczenia trzeba sprawdzić w warunkach konkretnego kredytu.

  • Tak, ale wtedy większą część kosztów musi pokryć kapitał dewelopera lub finansowanie, które nie stawia takiego warunku. Projekt bez przedsprzedaży jest dla finansującego bardziej ryzykowny, co zwykle przekłada się na niższą kwotę lub wyższy koszt.

  • Zależy od finansującego. Zwykle większą wagę mają umowy deweloperskie z wpłatami na rachunek powierniczy, bo rezerwacja jest słabszym zobowiązaniem nabywcy.

  • To kwota, którą finansujący otrzymuje z ceny sprzedanego lokalu w zamian za zgodę na zwolnienie go z hipoteki. Ustala się ją zwykle powyżej proporcjonalnego udziału lokalu w długu, by dług spłacić przed sprzedażą ostatnich lokali.

Sprawdź, czy private debt pasuje do Twojej firmy

Wstępna kwalifikacja jest bezpłatna i niezobowiązująca. Odpowiadamy następnego dnia roboczego.